Zauroczył mnie ich kształt i musiałam spróbować ulepić różyczki z ciasta. Za przepis bardzo dziękuję Ushii.

niedziela, 20 marca 2011
Dzieje się dzieje...
Idzie wiosna, czuć ją w powietrzu, widać na Waszych blogach, u mnie trochę mniej ale nadrobię zaległości ...kiedyś :) Pisanki czekają na podmalowanie, nie lubię takich gołych wytworów, lubię gdy to co dekoruję przypomina obraz. Oczywiście nie zawsze mi się to udaje, ale staram się. Trudno było mi się zabrać za pisanki, a teraz widzę że 7 sztuk to zdecydowanie za mało:( Wciągnęło mnie to pisankowanie ;) i mam kłopot bo muszę uzupełnić zapasy. Poczyniłam kilka prac które powędrują na sprzedaż, co z tego wyjdzie zobaczymy. Z początku nie mogłam się przełamać, szukałam pomysłu na wykonanie, na chwilę musiałam odstawić zaczętą robotę by do niej dojrzeć...nie wiem czy tak chciałam to pokazać, ale coś tam wyszło.
Kilka puszek, które ozdobiłam jakiś czas temu.
Słoik który miał skończyć tak gdzie zwykle kończą słoiki, ale... z przeznaczeniem na skarbonkę

No i to co może znajdzie swój nowy dom.
Kilka puszek, które ozdobiłam jakiś czas temu.
Słoik który miał skończyć tak gdzie zwykle kończą słoiki, ale... z przeznaczeniem na skarbonkę

No i to co może znajdzie swój nowy dom.
sobota, 12 marca 2011
Coś innego
Nie potrafię skupić się na jednej rzeczy, uwielbiam próbować sił w różnych dziedzinach sztuki....malowałam, śpiewałam, tańczyłam, teraz scrapuję, decupaguję ;) czasem szyję a tym razem poczyniłam to...
Kiedy skończę pochwalę się efektem :) Na razie coś na przystawkę.
Kiedy skończę pochwalę się efektem :) Na razie coś na przystawkę.
piątek, 11 marca 2011
Transferuję część 2
Nie wiem dlaczego tak trudno mi się zabrać za transfer ...czy to wina braku laserówki, czy odpowiedniego podejścia do tematu...Postanowiłam więc wykorzystać moją wysłużoną drukarkę atramentową, przecież nic złego nie powinno się stać, skoro i tak medium kładę na wierzch...no właśnie na wierzch :) Jak wiadomo potraktowany medium obrazek wkłada się do wody...i już wiem dlaczego atramentówka nie nadaje się do transferu. Atrament nie wytrzymał kontaktu z wodą, ale generalnie transfer się udał :)Niestety zdjęcie nie bardzo się udało, kiedyś je poprawię.
Napis z tej strony The Graphic Fairy.
wtorek, 8 marca 2011
Wiosenne decoupage
Jest mi strasznie miło, że to właśnie dziś okazało się że moja praca znalazła się wśród trzech wspaniałych, wyróżnionych i nagrodzonych prac, przez portal cafeart.
Tym bardziej cieszy mnie wiadomość o nagrodzie, gdyż wczoraj przeglądałam ją w Empiku :)
Tym bardziej cieszy mnie wiadomość o nagrodzie, gdyż wczoraj przeglądałam ją w Empiku :)
czwartek, 3 marca 2011
Ptaszek w klatce
Pochwalę się moją nową zdobyczą, wymarzona klatka od jerzy_nki i ptaszek...trochę koszmarny, ale skradł moje serce. Mam cichą nadzieję, że jest to początek starociowego szaleństwa
wtorek, 1 marca 2011
Brak mi czasu ...
Witajcie,
Tyle miłych komentarzy, nie spodziewałam się że moje Candy będzie cieszyć się tak dużym zainteresowaniem, to bardzo miłe! Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa.
U mnie mały zastój w tworzeniu, tyle nowych spraw na głowie, a na placu budowy temat nr jeden to papiery i projekt domu, więc jak tu znaleźć chwilę dla siebie?
Raz jeszcze dziękuję za zainteresowanie candy, niedługo postaram się pokazać coś nowego, w planach coś na Wielkanoc i nie tylko :)
Tyle miłych komentarzy, nie spodziewałam się że moje Candy będzie cieszyć się tak dużym zainteresowaniem, to bardzo miłe! Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa.
U mnie mały zastój w tworzeniu, tyle nowych spraw na głowie, a na placu budowy temat nr jeden to papiery i projekt domu, więc jak tu znaleźć chwilę dla siebie?
Raz jeszcze dziękuję za zainteresowanie candy, niedługo postaram się pokazać coś nowego, w planach coś na Wielkanoc i nie tylko :)
czwartek, 24 lutego 2011
Zabawa w liftowanie, mój pierwszy lift pracy Zielonookiej
Zmierzyłam się z liftem na blogu scrapki.pl , co z tego wyszło oceńcie same/i . Materiały głównie od Scrapki.pl :)
środa, 23 lutego 2011
Aby nie zapomnieć
Obiecałam sobie zmierzyć się z liftem....http://scrapkipl.blogspot.com/2011/02/nowa-zabawa-w-liftowanie.html
Zobaczymy jak mi pójdzie i czy pójdzie bo coraz mniej czasu.
Zobaczymy jak mi pójdzie i czy pójdzie bo coraz mniej czasu.
Świat koronki niesamowicie uzdolnionej dziewczyny
Przeglądając blogi w poszukiwaniu inspiracji trafiłam na blog Koronki http://m-koronka.blogspot.com/
Tego się nie da opisać, tę historię trzeba obejrzeć. Tak obejrzeć. Poniżej zajawka tego co na blogu się kryje.
Zachwycam się tym miniaturowym światem, czyż nie jest piękny?
Tego się nie da opisać, tę historię trzeba obejrzeć. Tak obejrzeć. Poniżej zajawka tego co na blogu się kryje.
Zachwycam się tym miniaturowym światem, czyż nie jest piękny?
wtorek, 22 lutego 2011
Patchworkowy przepiśnik i tasiemkowe wyzwanie Na Strychu
Inspiracją do zrobienia tej pracy są 2 wyzwania jeden w Craftmanii a drugi Na Strychu . W ruch poszły, papierki, stemple i moje ukochane koronki. Czy wspominałam już kiedyś, że uwielbiam niebieski papier w białe kropeczki? Generalnie kocham wszystko co jest niebieskie i ma białe kropki!!! A ten papier właśnie się kończy
:(
Bazę przepiśnika tworzy papier z kolekcji Tajemniczy ogród przysłany przez Nisko Latające Anioły czyli Galeria papieru :)
Słoik to papiery z mojego ulubionego sklepu Scrapki, Prima Marketing Botanical (Romance i From The Heart)
Cudowna klatka dla ptaków to stempel Prima Marketing z kolekcji Melody.
Stempel -przepisy to oczywiście Lemonade.
Oczywiście tasiemki i płócienko z kolekcji mojej mamy :) oraz widelczyk od Craftmanii.
:(
Bazę przepiśnika tworzy papier z kolekcji Tajemniczy ogród przysłany przez Nisko Latające Anioły czyli Galeria papieru :)
Słoik to papiery z mojego ulubionego sklepu Scrapki, Prima Marketing Botanical (Romance i From The Heart)
Cudowna klatka dla ptaków to stempel Prima Marketing z kolekcji Melody.
Stempel -przepisy to oczywiście Lemonade.
Oczywiście tasiemki i płócienko z kolekcji mojej mamy :) oraz widelczyk od Craftmanii.
Przetransferowałam się
Od dłuższego czasu przymierzałam się do transferu wydruku. W końcu wczoraj gdy Amelka już smacznie spała przystąpiłam do nakładania preparatu...i już na tym etapie moja praca okazała się porażką. Pozostało mi tylko wywietrzyć pokój, wylać wodę zabarwioną tuszem z wydruku i z bólem głowy położyć się spać.
Dziś od rana zmagam się z transferem, w sumie zajęło mi to kilka godzin, od 8 do 13 (tak tak, czas i spokój to podstawa....przy okazji przypaliłam naleśniki). Wszystko co mogłabym ozdobić już ozdobiłam, pozostały mi tylko drewniane wieszaki, ale nijak nie zmieściłabym swej osoby na jednym z nich, dlatego też zdecydowałam się na transfer fotografii na tkaninę...też pierwszy raz. Miałam ogromny dylemat ile warstw kleju położyć, bo wg instrukcji Transfer Glaze, oprócz warstwy TG należy położyć kilka (5-10) warstw Modge Podge, natomiast wg Kleju z werniksem do tkanin, wystarczy 1 warstwa tego kleju + lakier....(jaki lakier skoro klej z werniksem ma właściwości lakieru?????) Zdecydowałam się na instrukcję od kleju do tkanin, w końcu ozdabiam tkaninę....na razie moje zdjęcie trzyma się, poczekam do wieczora wtedy przeprasuję go żelazkiem...niestety nadal nie wiem czy potrzebuję dodatkową warstwę lakieru czy nie:( Mam więc kilka godzin na znalezienie instrukcji w internecie.
A oto transferowane zdjęcie...jeszcze nie wiem co nim ozdobię, ale myślę o poduszce do nowej sypialni ;)
Dziś od rana zmagam się z transferem, w sumie zajęło mi to kilka godzin, od 8 do 13 (tak tak, czas i spokój to podstawa....przy okazji przypaliłam naleśniki). Wszystko co mogłabym ozdobić już ozdobiłam, pozostały mi tylko drewniane wieszaki, ale nijak nie zmieściłabym swej osoby na jednym z nich, dlatego też zdecydowałam się na transfer fotografii na tkaninę...też pierwszy raz. Miałam ogromny dylemat ile warstw kleju położyć, bo wg instrukcji Transfer Glaze, oprócz warstwy TG należy położyć kilka (5-10) warstw Modge Podge, natomiast wg Kleju z werniksem do tkanin, wystarczy 1 warstwa tego kleju + lakier....(jaki lakier skoro klej z werniksem ma właściwości lakieru?????) Zdecydowałam się na instrukcję od kleju do tkanin, w końcu ozdabiam tkaninę....na razie moje zdjęcie trzyma się, poczekam do wieczora wtedy przeprasuję go żelazkiem...niestety nadal nie wiem czy potrzebuję dodatkową warstwę lakieru czy nie:( Mam więc kilka godzin na znalezienie instrukcji w internecie.
A oto transferowane zdjęcie...jeszcze nie wiem co nim ozdobię, ale myślę o poduszce do nowej sypialni ;)
Lemonade i Top3
Dzień nie zaczął się przyjemnie, gdyż dowiedziałam się że moja praca konkursowa znalazła się przez przypadek w spamie :( Na szczęście nie minęło parę minut gdy dowiedziałam się ze inna moja praca otrzymała wyróżnienie na blogu Lemonade :) Dziękuję bardzo!!!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






































