piątek, 11 marca 2011

Transferuję część 2

Nie wiem dlaczego tak trudno mi się zabrać za transfer ...czy to wina braku laserówki, czy odpowiedniego podejścia do tematu...Postanowiłam więc wykorzystać moją wysłużoną drukarkę atramentową, przecież nic złego nie powinno się stać, skoro i tak medium kładę na wierzch...no właśnie na wierzch :) Jak wiadomo potraktowany medium obrazek wkłada się do wody...i już wiem dlaczego atramentówka nie nadaje się do transferu. Atrament nie wytrzymał kontaktu z wodą, ale generalnie transfer się udał :)

Niestety zdjęcie nie bardzo się udało, kiedyś je poprawię.
Napis z tej strony The Graphic Fairy.

9 komentarzy:

Anna pisze...

Gosiu, ten sam wydruk mam u siebie na warsztacie :D

Galeria pisze...

ładnie wyszło :)

piedra preciosa pisze...

No co ja zrobię że lubię cacao :)

ewkiki pisze...

A mi się bardzo podoba :)

Terri pisze...

Lovely! What a great project you have created.
Hugs,
Terri

Bree pisze...

Fajny efekt, jesli moge doradzic, to nie wina drukarki atramentowej lecz tuszu, w zaleznosci jakiego uzywasz. ja drukuje tylko na atramentowce i wydruk z wody czy na tkaninie trzyma sie idealnie, pozdrawiam

piedra preciosa pisze...

Dziękuję, cieszę się że puszeczka się podoba tak wielu osobom.
Bree dziękuję za radę:) Mąż (na moje usilne prośby) zakupił drukarkę laserową, więc problemu nie powinno już być, martwi mnie tylko to, że właśnie zamierzałam zacząć robić nadruki na papierze do naprasowywania na materiał (bo jakoś boję się włożyć materiał do laserówki) a tam jest wyraźnie napisane, że powinno się używać atramentówki (która właśnie poszła na złom).

Bree pisze...

Wiesz to musisz sprobowac ;) wiem ze dziewczyny na laserowce probuja drukowac transfer i jest ok choc nieraz sie nie udaje, podobnie ma sie rzecz z etykietami wydrukowanymi na laserowej.pozdrowionka

MALOWANY IMBRYCZEK pisze...

Świetna puszka. Ja drukowałam na atramentowej, choć nie do trasferu i też już wiem, że się nie nadaje zbytnio taki wydruk do decoupage'u...