piątek, 25 listopada 2011

Kalendarz adwentowy

Pamiętam, że będąc małą dziewczynką każdego dnia w Grudniu, z niecierpliwością czekałam na czekoladkę z kalendarza adwentowego. Amelka jest jeszcze za mała by zrozumieć czym jest adwent i dlaczego akurat ten jeden smakołyk dziennie jest taki magiczny, ale dlaczego miałoby mnie to powstrzymać przed stworzeniem własnego kalendarza? Domek tworzyłyśmy razem, Amelka dzielnie podawała każde pudełeczko i dociskała aby skleiło się z pozostałymi, tworząc domek. Cieszyła się przy tym ogromnie krzycząc "dadu dadu". Do kiosku po pudełka zapałek prawie że biegła :) No i jest nasz domek adwentowy. Przy okazji chciałabym go zgłosić na wyzwanie rękoczyny #18 w Artpiaskownicy.




A od wczoraj produkuję pierniczki :) Już wkrótce pochwalę się nimi.

5 komentarzy:

marysza pisze...

ohhh ten kalendarz jest niesamowity!!!!! sama chcialabym miec takie cacko na biurku;o

bajowka pisze...

Jest piękny, zdolne dziewczyny jesteście:)

piedra preciosa pisze...

Dziękujemy serdecznie :)

Anna pisze...

przepiekny :) Magiczny domek Wam powstal :)

Margolcia pisze...

Bardzo fajne Zapraszam też do obejrzenia mojej wersji adwentowego co nieco...klubtilda.blogspot.com
Pozdrawiam