poniedziałek, 2 maja 2011

Święta to niebieskie kwiaty na białej porcelanie


Z czym kojarzą się Wam Święta? Czy jest coś co sprawia, że zasiadając z rodziną do stołu, myślicie "tęskniłam za tym, czekałam cały rok" ? Ja znalazłam to coś, bez względu na to z jakiej okazji się spotykamy (aczkolwiek w Wielkanoc odczuwam to najsilniej) z uśmiechem na twarzy i niesamowitym spokojem w sercu patrzę na stół przygotowany przez moją mamę (z ogromną pomocą siostry i taty). To coś co tak szczególnie kocham właśnie w ten dzień, to biała zastawa w polne kwiaty, towarzyszy ona wyłącznie szczególnym okazjom. Jeśli pojawia się na stole, to znaczy, że ten dzień jest ważny. Niebieskie szklanki po mojej babci,sok smakuje w nich wyjątkowo, zawsze drżę by się żadna nie stłukła. Ach no i kanapeczki święconeczki ;) dla każdego, nawet dla naszych ukochanych psiaków, uwielbiam ten zwyczaj.

Duże zdjęcie, aby obejrzeć w całości kliknij :)

Duże zdjęcie, aby obejrzeć w całości kliknij :)

Duże zdjęcie, aby obejrzeć w całości kliknij :)

W tym roku odnowiliśmy także stary zwyczaj szukania zajączka w ogrodzie (dawniej tata z siostrą chodził na poszukiwania prezentów za dom do lasu, aktualnie ze względów ...różnych przenieśliśmy się do ogrodu). Amelka ma niespełna 1,5 roku więc szukanie podarunków sprawiało większą frajdę nam rodzicom i dziadkom, Amelka była skupiona na podziwianiu ogrodu.









Kocham każde święta spędzone w domu rodzinnym, nie wyobrażam sobie by mogłoby ich nie być.

piątek, 22 kwietnia 2011

Wyniki Candy!!!

Witajcie z samego rana:) Ja już po śniadaniu, kawie, sesji zdjęciowej ;) i losowaniu ...wstałam dziś o 6:30 to ogromny sukces, zwłaszcza że od kilku tygodni córeczka budzi mnie o 5 :).

Co macie dziś w planach? U nas za oknem 16,3 stopnia i chyba odpuszczę sobie wiosenne porządki (zwłaszcza że Święta spędzamy u naszych Rodziców ), myślę że pójdziemy z Amelką na dłuugi spacer połączony z drobnymi zakupami. Większość prezentów gotowa, obfocona, tylko jakieś ubranka trzeba im ufundować. No dobrze, ale Wy zapewne czekacie na wyniki candy. Losów a przy tym cięcia było sporo (teraz służą Amelce za ...trudno to jednoznacznie określić ale wiem jedno mam niezły bałagan na podłodze), więc składanie ich sobie odpuściłam, zwłaszcza że córeczka jest nieczytająca :)  A tak wyglądał przebieg losowania.

Przygotowane słodkości polecą do osoby, która podała email scrap-olki@wp.pl
Gratuluję!!!! Proszę o kontakt i podanie adresu do wysyłki, zachęcam też do założenia bloga i pochwalenia się swoimi dziełkami.

Wam wszystkim serdecznie dziękuję za udział w candy, to była ogromna przyjemność czytać komentarze, myślę więc że po przeprowadzce zorganizuję kolejne mini candy.

Chciałabym też wszystkim życzyć Wesołych Świąt Wielkiej Nocy. Przeżyjcie je jak najlepiej.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Nic się nie chce i pakowanie

Przypominam, że jeszcze kilka godzin i zamykam listę chętnych na słodkości (banerek na pasku bocznym), jestem w ogromnym szoku, że tak wiele Was się zgłosiło, ponad 240 osób!!! Liczyłam na 30 no 40 max a tu taka niespodzianka!
Nareszcie mamy wiosnę, kurtki zimowe schowałam, wysłużone kozaki znalazły swoje miejsce na śmietniku, niestety na tym plusy się kończą. Dla mnie wiosna i plusowa temperatura to początek zmagania się z alergią, z którą walczę od urodzenia. Im wyższa temperatura, im bardziej ludzie się cieszą, tym bardziej ja staram się schować w domu, zasłonić okna i czekać...przeczekać. W tym roku akurat ba wiosnę czeka nas przeprowadzka, dom z ogrodem ( kwitnąca trawa), pies, kot (okropnie alergizująca mnie sierść), remont (ogólna alergia na remonty, brud i takie tam) i budowa domu...ciekawe czy na to będę miała mniejszą alergię. Wiem, że nie będzie łatwo, ale muszę dać radę, dla córeczki aby nie musiała czekać długo na swój nowy duży pokój, dorosłe łóżeczko, stolik i krzesełko :) Dlatego jakoś nie do śmiechu jest mi ostatnio, gdyby nie stan zdrowia, to bym zniosła te zmiany bez problemu, ale niestety. Skoro przeprowadzka to i przerwa w tworzeniu, lada dzień zacznę pakować moje farby, lakiery, papiery, stemple i tusze, mam nadzieję, że jak już szał przeprowadzkowy się skończy, to z nowym zapałem zasiądę do moich ukochanych drewienek, kartek i notesów. Czekają na mnie cudowne papiery które zakupiłam w scrap.com i na stryszku i w galerii papieru, nie mogę się doczekać kiedy coś z nich stworzę. W planach przepiśniki i notesy, no i w końcu wezmę udział w wyzwaniach bo od kilku miesięcy w żadnym nie uczestniczyłam.
No dobrze więc raz jeszcze przypominam o trwającym do północy candy. Losy gotowe, czekam na ostatnich uczestników.

sobota, 16 kwietnia 2011

wtorek, 12 kwietnia 2011

Wiosennie i mniamuśnie

Dziś post nieco inny, bo na razie nie mam nic czym mogłabym się Wam pochwalić. Prace nad drewienkami trwają, w planach kilka zajęczych prezentów, ale nie mogę się z nimi zdradzić :)
Mam także w planach wrócić do kartkowania, bo okropnie je zaniedbałam a  tyle cudnych papierków na mnie czeka, i 3 nowe tasiemki, kilka ćwieków... dlatego też chciałabym odpowiedzieć na wyzwanie konkursowe na Scrappassion, motywacja ogromna gdyż cienka jestem w temacie Art-Journala, a nagrody są wspaniałe więc chyba warto:)

Chciałabym też Wam bardzo serdecznie podziękować za komentarze pod candy, kolejka do słodkości jest już naprawdę długa, zaskakująco długa:) Ciesze się, że ktoś z Was będzie miał szczęście wygrać to co przygotowałam....szkoda tylko, że ja jakoś nie mam szczęścia do candy:( takie cudeńka przed nosem mi przechodzą :)

No dobrze, ale ja tak bez zdjęć postów nie lubię pisać więc dziś pokażę Wam nasze śniadanko ;)
Masło rzeżuchowo szczypiorkowe :)




czwartek, 7 kwietnia 2011

Pisanki ostatnie starcie


Ostatnia partia pisanek, niektóre z nich będzie można zakupić w najbliższą niedzielę podczas Wielkanocnych kiermaszy w Chylonii i w Gdańsku.




Tildowa serwetka od Scrapgalerii


















Zdradzą odrobinę co jeszcze uczynię ;)

wtorek, 5 kwietnia 2011

Kropki, ciapki i niekontrolowane kleksy

Dalszy ciąg mojej pisankowej produkcji...Bardzo mi się spodobały te mało świąteczne jaja. Od początku miałam w planach je trochę poplamić, zainspirowały mnie do tego pisanki Anny. Oczywiście efekt trochę bardziej bałaganiarski...nie jestem pewna czy zamierzony, ale mi się podoba. A Wam?









A to jest kontynuacja poprzedniej serii pisanek z domkami i kurkami, te pisanki 10.04 będą do kupienia na kiermaszu w Plamie